sobota, 9 lutego 2008

"Kto się wcześnie z łóżka zbiera,

...ten wcześnie umiera"
(Rincewind)

Plany feriowe potoczyły się nieco inaczej, niż przypuszczałam, wiec dopiero teraz przychodzi mi rozprawić się z drugą, przeczytaną przeze mnie książką pana Pratchett'a. Klimat odrobinę ulega zmianie, z feministycznych problemów, przeskoczyłam do zagadnienia zagłady Świata Dysku.

Głównym bohaterem staje się tutaj "mało uzdolniony i wyjątkowo tchórzliwy mag o imieniu Rincewind, którego ostatni raz widziano jak spadał poza krawędź świata", którego zadaniem jest ocalić świat. Jednak nie wszystko jest takie łatwe, bowiem w głowie Rincewinda ukryło się zaklęcie Octavo, które jest przyczyną wszelkich nieszczęść. Zaklęcie ów, jest jednym z ośmiu, które wypowiedziane wszystkie razem, dają moc zawładnięcia światem. Dlatego też, biedny mag staje się obiektem polowania ośmiu Obrządków Magicznych.
Towarzyszą mu w podróży co raz, to dziwniejsze postacie - ekscentryczny Dwukwiat, Bagaż, czyli żyjąca własnym życiem walizka "bez dna" oraz Cohen - najsłynniejszy bohater Świata Dysku, którego lata chwały minęły wprawdzie dawno, lecz nie przeszkadza to 87-letniemu wojownikowi w ratowaniu świata i... ożenku.

Poza pełnymi heroizmu czynami, przebiegłością i chytrością magów, poruszone są także kwestie sporów bogów z Lodowymi Gigantami na temat kosiarki i radia, ujęcia sarkazmu jako siedmioliterowego słowa na "eS" oraz odpowiednika mentalnego odpowiednika jedzenia popcornu. Zostaje również przyznany Puchar Rincewinda za najmniej bystry umysł w całym multiversum.

Książka zaskakuje ciekawymi opisami oraz wybitnym humorem. Trzeba przyznać, że groteskowa śmierć przywołana przez magów, ukazana z wykałaczką i ananasem, narzekająca na brak czasu, tęskniąca do pozostawionego na przyjęciu drinka, powoduje niekontrolowane wybuchy śmiechu u czytelnika.

Kolejna książka, która nastraja mnie optymistycznie, co do reszty historii zaczerpniętych z magicznego Świata Dysku, jedna z pierwszych z serii, obwołana Najzabawniejszą i Najbardziej Nieortodoksyjną Powieścią Fantasy w Tej i Wszystkich Innych Galaktykach. Wstyd nie znać, jak każdej, z tej serii.

A tutaj, dodatek w postaci Pomocnika kolejności Pratchett'owskiej.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bagaż bez dna, gdzie ja to już widziałem? :P

([nazimoderator]Literówki..[/nazimoderator])

katafrakt pisze...

wprawdzie tytuł nic mi nie powiedział, ale jednak czytałem, sądząc po opisie. daaaawno to było...

Kardanom pisze...

Szczerze mówiąc, ma lepsze ksiązki niźli ta.

justjaco pisze...

widzę, że fanka Pratchett'a ;) pozytywnie