środa, 26 marca 2008

Muzyczna ignorancja (killer)

Ostatnimi czasy, siedząc w Zingerze, popijając truskawkową herbatę, byłam świadkiem rozwiązywania krzyżówki przez 2 młode kobiety. W pewnym momencie, doszło do moich uszu pytanie jednej z nich:

Ej, kto wylansował przebój "la isla bonita"?

Z wrażenia padłam na stolik i zaczęłam zbierać szczękę. Za to można zabić. Każdy sąd mnie uniewinni!
Na tym jednak się nie skończyło. Była również wersja praktyczna, czyli trochę wiedzy zza lady:

Jak się nazywa kawiarniany muzyk?

(chwila ciszy)

...raper?

Uh, no tak. Mając knajpę na Kazimierzu nie można wiedzieć takich rzeczy.

Po tym wszystkim już wiem, że w życiu, do szewskiej pasji, doprowadzają mnie dwa rodzaje ignorancji ludzkiej: muzyczna i ortograficzna.
(odgłos noża otwieranego w kieszeni)

2 komentarze:

katafrakt pisze...

haven't i heard it before? :P

Kardanom pisze...

bo wiesz, to takie... deja vu xDD