Ej, kto wylansował przebój "la isla bonita"?Z wrażenia padłam na stolik i zaczęłam zbierać szczękę. Za to można zabić. Każdy sąd mnie uniewinni!
Na tym jednak się nie skończyło. Była również wersja praktyczna, czyli trochę wiedzy zza lady:
Jak się nazywa kawiarniany muzyk?(chwila ciszy)
...raper?
Uh, no tak. Mając knajpę na Kazimierzu nie można wiedzieć takich rzeczy.
Po tym wszystkim już wiem, że w życiu, do szewskiej pasji, doprowadzają mnie dwa rodzaje ignorancji ludzkiej: muzyczna i ortograficzna.
(odgłos noża otwieranego w kieszeni)