wtorek, 22 lipca 2008

Garść pierwsza.

"Na świecie istnieją podobno dwa rodzaje ludzi. Jedni, kiedy dostają szklankę, dokładnie w połowie napełnioną, mówią:
"Ta szklanka jest w połowie pełna".

Drudzy mówią:
"Szklanka jest w połowie pusta".

Jednakże świat należy do tych, którzy patrzą na szklankę i mówią:
"Co jest z tą szklanką? Przepraszam bardzo... No przepraszam... To ma być moja szklanka? Nie wydaje mi się. Moja szklanka była pełna. I większa od tej!"

A na drugim końcu baru świat pełen jest innego rodzaju osób, które mają szklanki pęknięte albo szklanki przewrócone (zwykle przez kogoś z tych, którzy żądali większych szklanek), albo całkiem nie mają szklanek, bo stały z tyłu i barman ich nie zauważył."

"Prawda", Terry Pratchett


Ja należę do tych bezszklankowych.

piątek, 11 lipca 2008

#4

Jeśli potencjalny pracodawca dzwoni nazajutrz, po wysłaniu mu swojego CV, to:
a) chce Cię nędznie wykorzystać,

b) Twoja osobowość ukryta pomiędzy wykształceniem, a zainteresowaniami zapisanymi w Przebiegu Życia oczarowała go na tyle, że zafascynowany Twoją osobą dzwoni, by się przekonać, jak jest naprawdę.
Ucieszona odebrałam telefon, jednak po sprawdzeniu siedziby i upewnieniu, co do lokacji wpadłam na list przestrzegający przed tą firmą, której to filia mieści się w piwnicy, warunki są koszmarne, a pensja niższa, niż np. za ulotki.

Cóż, może kiedyś jeszcze dane mi będzie spotkać w swoim życiu pracodawcę typu B.

wtorek, 8 lipca 2008

#3

1. Z rad doświadczonego drinkera Rudolfa:
"Nie mieszajcie napoi gazowanych z alkoholem."
2. Nigdy nie wiesz, kiedy Twój ksiądz proboszcz będzie chciał Ci złożyć wizytę. Pilnuj się.

3. Niektórych rzeczy lepiej, żebyś nie wiedział. Zaufaj mi.

niedziela, 6 lipca 2008

Bieg życia


... czyli Wyścig na szpilkach Glamour.
Aż 85 kobiet w co najmniej 7 cm szpilkach, pokonało dystans 150 metrów. A było po co biec - 10 tysięcy złotych na zakupy ze stylistami Glamour, to nagroda za pierwsze miejsce. W trakcie wyścigu, została również wybrana, przez przedstawicieli firmy Lirene, właścicielka najpiękniejszych nóg, którą to została Sarah Pietrzak z Łodzi.
Wszystkie laureatki wyścigu otrzymały kosze kosmetyków ufundowane przez Lirene oraz bony zakupowe od Gino Rossi. I miejsce w rywalizacji zajęła Justyna Oleksy z Gdańska.

*ciekawostka: do biegu w Amsterdamie (na zdjęciu) wymagane było 9 cm obcasa, nie 7, jak w Polsce. Myślę, że Polki mogą się uczyć biegać od swoich koleżanek z Holandii.


"Nie ma rzeczy tak głupiej, której ludzie nie zrobią"
(T. Pratchett)

środa, 2 lipca 2008

#2

1. Afrykańskie turisty + azjatyckie turisty = "to take a photo".

2. We wszelakich urzędach ludzie stwierdzą, że nie wyglądasz na tyle lat, ile masz naprawdę.

3. Nigdy na plantach nie podważaj faktu posiadaniu tyłka przez innych. Może to zostać zauważone. I nie kłóć się z kimś, kto właśnie rozmawia przez telefon.

4. Różnica między posiadaniem 16, a 17 lat jest niewielka. Zmienia się tylko cyfra na naszej-klasie.pl

5. Próbując wcisnąć kasjerce banknot z egipskim funtem zamiast PLN, udawaj araba, który przyjechał do Polski wymienić wielbłądy na kobiety.

wtorek, 1 lipca 2008

Obcy atakują! (vol 2)

Ostateczny i kolejny dowód, że ja nie mogę nigdzie samotnie stać/siedzieć/cokolwiek.
Tym razem na plantach (też w okolicy Galerii Krakowskiej), siedząc na ławce zostałam zaczepiona przez jakiegoś menelowatego, rzekomego Włocha, mieszkającego w Paryżu. Nie mogę powiedzieć, był uprzejmy i kulturalny, choć jego angielski przypominał angielszczyznę francuza, jeśli ktoś rozumie porównanie.
Nie wiem dlaczego dałam się wciągnąć w rozmowę. Na początku byłam przekonana, że chce zapytać o drogę, dajmy na to... na dworzec. Potem wypytał o parę rzeczy (tradycyjnie: "Do you have a boyfriend?") i koniecznie chciał dać mi swoje namiary, jednocześnie prosząc o zdjęcie. Tak, jasssne, niech pan sobie urządzi mały ołtarzyk i składa mi ofiary całopalne.
Jak najszybciej oddaliłam się z niebezpiecznego terenu, w nadziei, że już nic gorszego mnie nie spotka. A jednak, ktoś koniecznie chciał ze mną porozmawiać, tym razem na tematy wiary.
"Czy wie pani, że Jezus przygotowuje się do objęcia władzy nad światem? Tak pisze w biblii!"
Tak, oczywiście, o ile zdąży przede mną (pomijam błędy językowe). Świadkowie Jehowy odnajdą Cię wszędzie! Mwahaha.

Taaak, to był uroczy dzień. W międzyczasie, tak zwanym, stałam się ulubienicą babć i informatorem tramwajowym.
Czy ja mam na czole napisane "chętnie z Tobą porozmawiam"?

A z innej beczki, pracy jak nie miałam, tak nie mam.